Na co komu DYNIA?!

Comment

dieta sport
12053327_10207953461944257_1511973831_n

DYNIA,

cud-warzywo, które każdej jesieni zdobywa rzecze fanów,

wykorzystywane w kuchni pod każdą postacią,

zupy, kremy, pasty, przetwory,

pikantnie, sensualnie czy na słodko,

zawsze smacznie.

Zanim zacznę zasypywać dyniowymi przepisami,

słów kilka

DLACZEGO POLSKIE WARZYWO JEŚĆ WARTO

i jak maksymalizować korzyści z niego płynące?

Dynia,

przede wszystkim dlatego jest nieziemska,

bo możesz wykorzystać każdą jej część na inny sposób,

dostarczając sobie mega dawki witamin i minerałów.

Gotowana czy pieczona,

nie traci swoich super mocy,

więc śmiało kombinuj z nią w kuchni ile się da!

Dostajesz 2 kilo dyni…

Używając całkiem sporo siły

i ostrego noża

rozkrawasz tę skarbnicę zdrowia na pół…

I co?


Po pierwsze:

MIĄŻSZ!

  • źródło PEKTYN – czyli rozpuszczalnej frakcji błonnika, która usprawnia funkcję Twoich jelit, wiąże wodę a wraz z nią zgromadzone w Tobie toksyny, dzięki czemu oczyszcza Twój organizm, zwalcza zaparcia i przyspiesza metabolizm – tak, tak, DYNIA NA ODCHUDZANIE! A do tego obniża stężenie złego cholesterolu (LDL) w Twojej krwi, zapobiegając przeokropnej i śmiercionośnej miażdżycy
  • β-KAROTEN   czyli prowitamina A. Ta, jak zapewne już wiesz z podstawówki, jest antidotum dla Twoich zmęczonych i nadwyrężonych oczu. Ponadto jest silnym antyutleniaczem, który walczy ze złośliwymi wolnymi rodnikami (stworami, tworzącymi się w Twoim organizmie podczas stresu, niewłaściwego odżywiania, palenia papierosów, nadmiernego spożycia alkoholu czy wysiłku fizycznego nieadekwatnego do stanu Twojego wytrenowania, czy też nieodpowiedniej ilości snu). To właśnie dzięki witaminie A, zawartej w super dyni, lepiej widzisz o zmroku, Twoja skóra promienieje jak u aktorów „Zmierzchu” nawet bez wychodzenia na słońce, a na treningu możesz dać z siebie więcej, bo mięśnie szybciej się regenerują.
  • POTAS – jeden z najważniejszych pierwiastków życia, wpływający na całą gospodarkę wodno-mineralną. To on pomaga Twojemu serduchu „pikać” non stop (nie chcę użyć stwierdzenia „pukać”, choć tak bardzo nasuwa mi się na piszące palce :P). I to pikać w odpowiednim tempie, zapobiegając nadciśnieniu tętniczemu. Ha, a do tego, współpracując z sodem, sprawia, że Twój organizm nie magazynuje nadmiaru wody -> wniosek: dynia ZWALCZA CELLULIT!

 


 

Po drugie:

PESTKI!

Broń Cię Boże, żebyś je wyrzucił!

Do piekarnika i uprażyć!

A następnie spożyć ze smakiem.

Byle z umiarem, bo zawierają sporo kcal! : )

  • NIACYNA – witamina, która dba o ukojenie Twoich nerwów. Wspomaga Twój mózg, zwiększając koncentrację w czasie stukania kolejnej regułki na studia, a do tego zwiększa odporność na stres, więc jeśli już jesteś po studiach to: garść pestek dyni i marsz pewnym krokiem na rozmowę o pracę marzeń!
  • CYNK. Oj, Panowie, tu szczególnie ukłon w Waszą stronę. Jeśli chcecie mieć chęć do płodzenia dzieci i mieć je kiedyś kiedyś w przyszłości zdrowe to… pestki dyni Wam to zapewnią (niebieskie tabletki też, ale to pestki dyni odłożą konieczność sięgnięcia po owy „suplement” na dłuuuugo oddaloną przyszłość). To właśnie cynk jest jednym z najważniejszych minerałów wpływającym na Waszą płodność i libido. Dla Pań też się coś znajdzie – pestki dyni na piękną cerę, więc i łatwiej płodziciela potomstwa będzie wyhaczyć ; )

 


 

Dynia cudownie sprawdza się również w roli kosmetyku.

(Jak wiecie zaczynam wykłać swe mądrości na kierunku „kosmetyka”,

więc będę coraz więcej i takich nowinek wyszukiwać : ) )

Krem z dyni chroni Twoją skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, dzięki czemu wystrzyżesz się zabójczego czerniaka, a zmarszczki nie prędko zagoszczą na Twojej twarzy. Co więcej dynia ma właściwości łagodzące podrażnienia i gojące rany, więc jeśli ciągle doskwiera Ci trądzik, bądź skazy po nim szpecą Twoją prawie nieskazitelną cerę, rada jest jedna: DYNIA. A w bonusie jeszcze nawilży i stonizuje zmęczoną szybkim tempem życia twarzyczkę.

Nie masz czasu, chęci ani zdolności żeby zrobić kosmetyczny krem z dyni?

Nic straconego!

Po prostu wytnij z niej miąższ i posmaruj nim twarz!

Nawilżona cera i zamknięte pory gwarantowane : )


DYNIA.

Super warzywo!

Chyba się zgodzisz, prawda?

Do kuchni marsz! 

 

 

 

Niech i inni `Popłyną`! Podziel się Wisłą : )